Samolubni seniorzy i ich egoistyczne wnuki

Osoby starsze spychane są na margines życia społecznego. A biorąc pod uwagę, że społeczeństwa europejskie się starzeją, ów margines nie koniecznie jest już tylko marginesem. I tak jak czasy się zmieniają, tak samo zmieniają się ludzie starsi. Kiedyś mieliśmy dziadków, a dziś wyrasta nam pokolenie seniorów, i nie ma to nic wspólnego z kryzysem demograficznym.

Kampanie społeczne – zbiorowy rachunek sumienia …

W Polsce rozpoczęto działania zmierzające do zmiany myślenia i postrzegania osób starszych. Kampanie społeczne, a nawet reklamy telewizyjne, apelują do nas, abyśmy zmienili myślenie o osobach w podeszłym wieku i pamiętali o nich na co dzień. Czasami nawet się zdarza, że oglądając reklamę i widząc samotnego staruszka, otrzemy łzę z policzka, a serce przeszyje bolesne ukłucie. Z drugiej jednak strony, czy nie jest często tak, że niejednokrotnie łatwiej jest się zainteresować i obdarzyć uczuciem „obcą babcię”, a trudniej zaopiekować się swoją? Może problem nie leży w „młodych”, którzy często ukazywani są w kampaniach społecznych i reklamach jako karierowicze? Może winni swojej samotności są sami zainteresowani, czyli osoby starsze, przedstawiane jako wykorzystane i porzucone?

Babcia, to nie mama

Niejednokrotnie spotykamy rodziny, w których młode matki i młodzi ojcowie zostają pozbawieni swoich praw, a nawet obowiązków przez lepiej wiedzące i lepiej wszystko robiące babcie. Matki nie mogą być matkami, bo wyręczają je we wszystkim ich matki, czyli ukochane bacie. Później te same babcie są zdziwione i pełne pretensji, że ich córki lub synowe uciekają od swych nieznanych im dzieci do pracy lub w inne aktywności. Na końcu, babcie zmęczone wychowywaniem drugiego pokolenia, dziwią się lub szczycą tym, że ich wnuki mają silniejszą więź z nimi, niż z własnymi rodzicami. A co się stanie, gdy dziadków zabraknie lub w pewnym momencie przestaną sobie radzić z wnukami? Może powinni wystosować zażalenie, że rodzice zbyt mało poświęcali czasu swym dzieciom? Tylko do kogo?

Nowoczesny dziadek – atrakcyjny senior

Są również dziadkowie, którzy nie akceptują swojej roli w rodzinie. Wolą być niezależni, samowystarczalni i żyć dla siebie. Uważają, że wypełnili swój obowiązek wychowując dzieci. Nie mogą pogodzić się z tym, że nie mają wpływu na pojawianie się kolejnych dzieci w rodzinie. Do tej pory mogli sami decydować o liczbie dzieci. Odkąd stali się dziadkami, decyzje te nie należą już do nich. Dlatego czasami bywa tak, że dziadkowie nie przyjmują z radością kolejnych pojawiających się wnuków w rodzinie. Zdarza się, że kontakty z wnukami ograniczają do kilku spotkań w roku. Powodem tego jest często brak akceptacji swojej roli jako dziadka lub babci. Niestety, tacy „nowocześni” seniorzy wychowują egoistycznych wnuków. I nic dziwnego, że organizowane są kampanie społeczne, które mają na celu naprawić to, co popsuli nowocześni dziadkowie.

Kryzys bycia dziadkami?

Mówi się o kryzysie małżeństwa, ojcostwa, męskości, kobiecości itd. Głośniej powinno się zacząć mówić o kryzysie bycia dziadkiem lub babcią. Być może jest to konsekwencja kryzysu rodzicielstwa? Wydaje się, że dobrzy rodzice, powinni być później dobrymi dziadkami. Tak jak przed laty uczyli swoje dzieci chodzenia, teraz również powinni przyglądać się, jak ich dzieci stają się rodzicami, pozwalając im na upadki. Są w ciągłej gotowości, by służyć swoją pomocą. Akceptują oni swoje dzieci i wnuki, wiedząc, że każda matka i ojciec muszą nauczyć się swojego rodzicielstwa.

Niektórzy nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że dzieci potrzebują nie tylko rodziców, ale i dziadków. Od nich uczą się, czym jest starość, ból, cierpienie. Uczą się szacunku do własnej historii i przeszłości. To dzięki nim budują swoją tożsamość, odpowiadając sobie na pytanie, skąd są.

Dlatego, może warto byłoby zorganizować kampanie społeczne, które uczyłyby lub przypominały, jak być babcią, jak być dziadkiem?

Photo credit: eVo photo via Foter.com / CC BY-SA

Bądź na bieżąco, zapisz się do mojego newslettera

Magdalena Waleszczyńska Opublikowane przez:

Nauczycielka języka polskiego i etyki, pedagog specjalny, współpracuje z miesięcznikiem "Moja Rodzina", magazynem dla nauczycieli "Sygnał" i portalami wRodzinie.pl oraz Prawy.pl.