Św. Mikołaj też listy pisze

Kto nie lubi dostawać prezentów? Łase na nie są nie tylko dzieci. Dlatego wielu uwielbia grudzień, bo jest to miesiąc, w którym szczególnie jesteśmy obdarowywani i sami obdarowujemy innych. W szale przedświątecznych przygotowań i świątecznych prezentów, łatwo zagubić to, co w ostatnim miesiącu roku jest najważniejsze. I wbrew pozorom, nawet święci nie do końca pomagają. A całemu zamieszaniu związanemu z prezentami jest winny… biskup z Mirry, święty Mikołaj.

Dzieci listy piszą

Małemu dziecku rodzice mogą śmiało opowiedzieć żywot św. Mikołaja. I na pewno nie zrobią nic złego, gdy pozwolą dzieciom wierzyć, że prezenty podrzucone do skarpety lub pod choinkę, są podarowane im właśnie przez niego. Nie trzeba za wcześnie niszczyć cudownego dziecięcego świata wierzeń. Przyjdzie jeszcze na to czas.

Dobrą praktyką jest pisanie listów do św. Mikołaja. Dziecko ma szansę zastanowić się nad prezentem, którego pragnie i będzie musiało uzasadnić swoje pragnienie bądź potrzebę adresatowi. Co zrobić, gdy prezenty, których oczekują dzieci, nie znajdą się pod choinką? Przyczyn oczywiście może być mnóstwo, nie tylko brak wystarczających funduszy. Zdarza się, że dzieci pragną rzeczy, które nie są odpowiednie do ich wieku lub rodzice uznają, że nie są im niezbędne.

List od św. Mikołaj

Co zrobić, gdy pod choinką nie znajdzie się wymarzony i długo oczekiwany prezent? Z pomocą przychodzi wówczas znowu list. Tym razem nadawcą może być święty Mikołaj, Gwiazdka, Dzieciątko Jezus, a adresatem dziecko. Taki list, z wyjaśnieniem, dlaczego pod choinką nie znalazł się wymarzony prezent sprawi, że dziecko nie poczuje się zignorowane, a jego pragnienia będą potraktowane poważnie. List może być skierowany do całej rodziny lub do każdego jej członka osobno. Może być on komentarzem do prezentów i wyrażać życzenia świąteczne świętego Mikołaja, odnoszące się do obdarowanego. A dzieciom, które będą miały w liście przykazane, że mają pozwolić rodzeństwu pobawić się swoją nową zabawką, łatwiej będzie to uczynić.

Paczki dla wszystkich!

Prezenty są i powinny być również dla dorosłych. Nie jest wychowawcze obdarowywanie prezentami tylko dzieci i wprowadzanie niezrozumiałych podziałów. Dziecko może zacząć się zastanawiać, co musieli zrobić rodzice, żeby nie otrzymać prezentów? Może też uznać, że dorośli są mało ważni. W rodzinie każdy zajmuje swoje specjalne, tylko dla niego przeznaczone miejsce. Nie ma osób ważniejszych i mniej ważnych. Dzieci są pełnoprawnymi członkami rodziny, powinny mieć swoje prawa i obowiązki, podobnie, jak dorośli. I tak małe dziecko staje się odbiorcą prezentów, darów, ale w przyszłości może zapragnąć pomóc świętemu Mikołajowi w obdarowaniu swoich rodziców. Dlatego warto, by pod choinką znalazł się prezent dla każdego, choćby drobny. Dziecko powinno widzieć, że każdy został uwzględniony. List od obdarowującego, dołączony do prezentu, może okazać się najcenniejszym upominkiem i może się zdarzyć, że to on przyniesie obdarowanemu najwięcej radości.

Przedszkolak wie swoje

W przedszkolu dzieci mogą spotkać się z opinią swoich rówieśników, że świętego Mikołaja nie ma. Wtedy mogą poczuć się oszukane i okłamane przez rodziców czy dziadków. Dlatego starszym dzieciom, cztero-, pięcioletnim, można zacząć wyjaśniać, że święty Mikołaj jest w Niebie. Natomiast w grudniu, prezenty dajemy sobie nawzajem, tak jak kiedyś to czynił święty biskup. Niektórzy próbując przedłużyć dziecięce wierzenia utrzymują, że prezenty w dniu św. Mikołaja nadal pochodzą od świętego biskupa. Jednak już nie przynosi on ich osobiście, tylko potrzebuje do pomocy rodziców i innych osób, by móc nimi obdarować ludzi. Powoli wprowadzając dziecko w świat tradycji i wiary, rodzice unikną dziecięcych rozczarowań, poczucia bycia okłamanym i manipulowanym.

 

Pełen tekst artykułu ukazał się w miesięczniku „Moja Rodzina”, nr 12, grudzień 2015r.

Photo credit: riptheskull / Foter.com / CC BY-ND

Bądź na bieżąco, zapisz się do mojego newslettera

Magdalena Waleszczyńska Opublikowane przez:

Nauczycielka języka polskiego i etyki, pedagog specjalny, współpracuje z miesięcznikiem "Moja Rodzina", magazynem dla nauczycieli "Sygnał" i portalami wRodzinie.pl oraz Prawy.pl.